Autor: Jay Asher
Tytuł: "Trzynaście powodów"
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 20 października 2015
Liczba stron: 272
Zastanawialiście się kiedyś co doprowadza człowieka do samobójstwa? Co "siedzi" w jego głowie? Jakie sytuacje go do tego doprowadziły? Dlaczego odebrał sobie życie? Nie? Tak? Jeśli tak, ta książka jest dla Was.
"Istnieje trzynaście powodów śmierci twojej przyjaciółki. Ty jesteś jednym z nich."
Książka opowiada o chłopaku, który pewnego dnia dostaje dziwną paczkę bez adresu zwrotnego. Co w niej znajduje? Kasety nagrane przez dziewczynę, jego koleżankę ze szkoły, która zabiła się kilka tygodni wcześniej. Opowiada ona na nich o osobach, wydarzeniach, które doprowadziły ją do tego, że popełniła samobójstwo.
Ale chwila... Nasz bohater wcale nie uważa, żeby do tego się przyczynił. Ledwo się znali. Więc dlaczego znalazł się na tych kasetach?
Na to pytanie wam nie odpowiem, żeby je poznać, musicie przeczytać tę opowieść.
Książka to bardzo skomplikowanie przedstawiony, ale bardzo interesujący (i przerażający zarazem) ciąg przyczynowo-skutkowy. Od błahej plotki, przechodzimy do coraz poważniejszych wydarzeń. Jedna sytuacja jest wynikiem poprzedniej. Nie spodziewamy się co może nas spotkać na kolejnej kartce. Aż w końcu dochodzi do tragedii. Bo tak to można nazwać, prawda? Tragedią...
Naprawdę polecam tą książkę. Chciałabym, żeby było o niej głośniej. Na mnie wywarła duże wrażenie. Nie płakałam czytając ją, ale cały czas ściskało mnie w żałądku, przez to, co działo się na kartkach tej książki. Autor świetnie przekazuje emocje. Mnie wbiło w fotel.
Jedyne czego mi tutaj brakowało to jakieś odniesienie do jej rodziców. Czy nic nie widzieli? Byli tak zajęci sobą, że nie zauważyli co się dzieje ich dzieckiem? Nie wiem, ale chciałabym się dowiedzieć.
Jeśli szukacie czegoś trochę cięższego (no nie oszukujmy się, to nie jest zbyt pozytywne) i nie uważacie samobójstwa za coś kompletnie głupiego, to książka dla Was.
Moja ocena: 9/10
Może już czytaliście tę książkę wcześniej? Co o niej sądzicie? Macie zamiar po nią sięgnąć?
Do następnego! :)
