niedziela, 16 października 2016

Kilka słów o... "Trzynaście powodów" Jay Asher



Autor: Jay Asher
Tytuł: "Trzynaście powodów"
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 20 października 2015
Liczba stron: 272



Zastanawialiście się kiedyś co doprowadza człowieka do samobójstwa? Co "siedzi" w jego głowie? Jakie sytuacje go do tego doprowadziły? Dlaczego odebrał sobie życie? Nie? Tak? Jeśli tak, ta książka jest dla Was.

"Istnieje trzynaście powodów śmierci twojej przyjaciółki. Ty jesteś jednym z nich."

Książka opowiada o chłopaku, który pewnego dnia dostaje dziwną paczkę bez adresu zwrotnego. Co w niej znajduje? Kasety nagrane przez dziewczynę, jego koleżankę ze szkoły, która zabiła się kilka tygodni wcześniej. Opowiada ona na nich o osobach, wydarzeniach, które doprowadziły ją do tego, że popełniła samobójstwo.
Ale chwila... Nasz bohater wcale nie uważa, żeby do tego się przyczynił. Ledwo się znali. Więc dlaczego znalazł się na tych kasetach?
Na to pytanie wam nie odpowiem, żeby je poznać, musicie przeczytać tę opowieść.

Książka to bardzo skomplikowanie przedstawiony, ale bardzo interesujący (i przerażający zarazem) ciąg przyczynowo-skutkowy. Od błahej plotki, przechodzimy do coraz poważniejszych wydarzeń. Jedna sytuacja jest wynikiem poprzedniej. Nie spodziewamy się co może nas spotkać na kolejnej kartce. Aż w końcu dochodzi do tragedii. Bo tak to można nazwać, prawda? Tragedią...

Naprawdę polecam tą książkę. Chciałabym, żeby było o niej głośniej. Na mnie wywarła duże wrażenie. Nie płakałam czytając ją, ale cały czas ściskało mnie w żałądku, przez to, co działo się na kartkach tej książki. Autor świetnie przekazuje emocje. Mnie wbiło w fotel.

Jedyne czego mi tutaj brakowało to jakieś odniesienie do jej rodziców. Czy nic nie widzieli? Byli tak zajęci sobą, że nie zauważyli co się dzieje ich dzieckiem? Nie wiem, ale chciałabym się dowiedzieć.

Jeśli szukacie czegoś trochę cięższego (no nie oszukujmy się, to nie jest zbyt pozytywne) i nie uważacie samobójstwa za coś kompletnie głupiego, to książka dla Was.

Moja ocena: 9/10

Może już czytaliście tę książkę wcześniej? Co o niej sądzicie? Macie zamiar po nią sięgnąć?
Do następnego! :)


10 komentarzy:

  1. Czytałam tą książkę bardzo dawno temu... Jeszcze w innym wydaniu z 2009 roku. Utknęła mi w pamięci do dzisiaj i na pewno szybko z niej nie ucieknie. Uświadomiła mi że powinniśmy otworzyć oczy na to co dzieje się dookoła ponieważ tak naprawdę jesteśmy ślepi na to co przydarza się innym. Jeśli zainteresował cię temat samobójstw w literaturze to gorąco polecam książkę Wszystkie jasne miejsca <3 i zapraszam do mojej recenzji:

    https://booksaremydrugs2.blogspot.com/2016/07/co-gryzie-theodorea-fincha-wszystkie.html?m=1t

    Pozdrawiam, Lioś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! nawet nie wiedziałam, że było wcześniejsze wydanie. Jak mądrze powiedziane. Lepiej bym tego nie ujęła. I zgadzam się co do tego. Zauważamy co się dzieje dopiero gdy stanie się coś złego.
      Słyszałam o tej książce i chętnie przeczytam recenzję :)

      Usuń
  2. Dawno temu bardzo chciałam przeczytać tę książkę - nie udało mi się do dziś, ale wciąż jestem jej bardzo ciekawa! :) Witam w blogosferze :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby ci się to wreszcie udało :) i dziękuję za powitanie :)

      Usuń
  3. Mam na tą książkę wielką ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam, ocena w pełni zasłużona. Pomysł z kasetami genialny. Naprawdę bardzo dobra, ale przygnębiająca książka.

    Pozdrawiam,
    Book Prisoner! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Pomysł genialny, ale jednak trochę przerażający można powiedzieć.

      Usuń
  5. Jestem świeżo po lekturze tej książki i powiem szczerze, że mnie nie zachwyciła. Poruszone "problemy" były dość błahe (moim zdaniem, bo wiadomo każdy ma inną wrażliwość) Znam dużo gorszych sytuacji, w których ludzie dawali rade, jednak autorka chciała chyba podkreślić, że nawet błahe rzeczy mogą prowadzić do samobójstwa. Pomysł z kasetami mi się podobał i chyba tylko to podobało mi się w tej książce. Tak samo jak Tobie brakowało mi odniesienia do rodziców. Ogólnie ciężka książka. W mojej ocenie 2/10 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i problemy w książce są błahe, ale myślę, że chyba faktycznie o to chodziło. Bo jeśli dodamy do siebie kilka błahych problemów, to tworzy się coś, co ciężko przezwyciężyć. :)

      Usuń