niedziela, 20 listopada 2016

Kilka słów o... "Zapomniałam, że Cię kocham" Gabrielle Zevin



Autor: Gabrielle Zevin
Tytuł: "Zapomniałam ze Cię kocham"
Wydawnictwo: Initium
Data wydania: 23 czerwca 2011
Liczba stron: 264


Wyobrażaliście sobie kiedykolwiek jak to jest nagle, z dnia na dzień, stracić pamięć? Nie pamiętać 4 lat swojego życia? Jak to jest próbować "wrócić do życia", którego kompletnie się nie pamięta? Próbować sobie przypomnieć dlaczego kochamy dane osoby, a z innymi się przyjaźnimy? Nie? Tak?

Naomi, bohaterka książki "Zapomniałam, że Cię kocham", w wyniku nieszczęśliwego wypadku traci pamięć. Dostaje amnezji i jak się później okazuje, nie pamięta 4 lat swojego życia. Nie pamięta, dlaczego jest nazywana przez Willa, który podaje się za jej najlepszego przyjaciela: "Szefową". Dlaczego jest zakochana w chłopaku o imieniu Ace. Dlaczego nie mieszka już razem z mamą. Ma tyle pytań, na które próbuje odpowiedzieć. A tak mało odpowiedzi. Próbuje na nowo ułożyć swoje życie, bo nie ma innego wyboru. Nie pamięta przecież poprzedniego. Chodzi do szkoły i uczęszcza na zajęcia a przy okazji poznaje sama siebie.
Jednak czy to jest tak ważne? A może Naomi nie chce już taka być? Może to właśnie okazja by zmienić swoje życie? By spróbować czegoś innego? Stać się inną wersją siebie. Może lepszą? Może gorszą? Jaką rolę w tej historii odgrywa chłopak o imieniu James? Jak zakończy się ta historia? Jak bohaterka wybrnie z całej sytuacji i jak ułoży się jej życie?
Tego przekonajcie się sami :)

 "Jeśli człowiek sam czegoś nie wie, nigdy nie może być pewien, że to, co usłyszy, jest prawdą."
Jak bardzo ciężko mi się czytało tą książkę. Aż całe dwa tygodnie! No to jest mała przesada nawet jak na mnie. Dlaczego? A też chciałabym wiedzieć....
Bo czy ta książka była zła? Nie jest warta przeczytania? No właśnie przeciwnie!
Książka jest dobra. Nie jest może to pozycja obowiązkowa, którą kazałabym każdemu przeczytać, ale jednak. Niby historia wydaje się na pierwszy rzut oka mało prawdopodobna. No powiedzmy sobie szczerze... ile z nas w wyniku wypadku straci pamięć? No nie aż tak dużo. A jednak ta książka jest życiowa... i to bardzo.
Nie jest to zwykła młodzieżówka z przewidywalnym, cukierkowym happy end'em.

Nie jest to pozycja ani ciężka, ani lekka. Taka gdzieś po środku. Opowiada o życiu. O wyborach. Ciężko mi o niej wręcz pisać, by nie spojlerować. Są tam można powiedzieć zwykłe problemy, z jakimi osoby z amnezja muszą się zapewne zmagać codziennie. 
Z tą książką jest jak z życiem. Trzeba ją samemu "przeżyć" i dowiedzieć się wszystkich rzeczy.

 Pomimo, że ta pozycja mi się podobała, to wydaje mi się, że jest to jedna z takich pozycji, które szybko wypadnę z pamięci. Które zatrą się w naszym pamięci i po krótszym lub dłuższym czasie nie będziemy pamiętać szczegółów albo i większości fabuły.

Jeśli jednak ktoś chce się zapoznać z historią Naomi. (Jednak tematyka amnezji nie jest zbyt popularna w literaturze. Mam rację?) To polecam. Jako książka do oderwania się od codzienności, sprawdzi się świetnie.


Moja ocena: 7,5/10


Czytaliście tą książkę? Jakie macie wrażenia? A może macie ją na swojej liście do przeczytania? Albo wręcz przeciwnie.. Nie macie zamiaru nigdy po nią sięgać? Piszcie:)

Do następnego! 

2 komentarze:

  1. Temat amnezji bardzo mnie ciekawi, nie jestem tylko pewna, czy chciałabym go zgłębić na podstawie tej powieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to długa książka, więc można zawsze spróbować. Jednak trzeba pamiętać, że to tylko młodzieżówka. To nie jest wybitna książka, z której można się dowiedzieć bardzo dużo. :)

      Usuń